niedziela, 3 marca 2024

J. M. Coetzee "Polak"

 

Nie dajcie się zwieść. To nie jest, jak głosi hasło na obwolucie, książka o "miłości i namiętności", bo ... "W tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz". Owszem, Polak kocha, ale miłością czystą, romantyczną, chopinowską. Namiętność jest dl niego sprawą drugorzędną. On chce ukojenia, przystani, ciepła. A druga strona? Beatriz? Mimo pozorów erudycji i klasy, jest według mnie, pustą, znudzoną życiem, próżną kobietą. Gdyby Beatriz mieszkała w Krakowie, a nie w Barcelonie, z pewnością nosiłaby nazwisko DULSKA! Katalonka jest jak wydmuszka. Nie ma w niej wiedzy, nie ma w niej wiary, nie ma w niej miłości, ba (!) nawet współczucia. Są za to niezmierzone pokłady wścibstwa i hipokryzji. Nawet listy, które pisze do Witolda Walczykiewicza po jego śmierci są owocami nudy i zagłuszania głosu sumienia.

Ocena: +5

(Wydawnictwo ZNAK; Kraków 2024; stron: 185) 

czwartek, 22 lutego 2024

Camilla Lackberg "Niemiecki bękart"

 

Dzieła Kamili nie zapadają w pamięć. Po prostu je się czyta, bo to sprawia krótkotrwałą przyjemność, jak na przykład zjedzenie pączka. Są lepsze "lakbergi" i gorsze. Ten, mimo ciekawej intrygi, należy do tych drugich. Być może jest to skutkiem słabego tłumaczenia? Niemniej jednak, podobnie jak z pączkami... Jeżeli wpadnie mi coś w łapy autorstwa Kamili, to chętnie przeczytam.

Ocena: 3

(Wydawnictwo Czarna Owca; Warszawa 2020; stron: 566)

niedziela, 4 lutego 2024

George R.R. Martin "Starcie Królów"

 

Bajki dla dużych chłopców ciąg dalszy. Niezmiennie mi się podoba i będzie ciąg dalszy. Wprawdzie pod koniec ilość sojuszy, spisków i knowań trochę zaczęła mnie męczyć, ale potęga wyobraźni autora i barwność tego opowiadania rekompensuje niedogodności. W tym tomie, w przeciwieństwie do pierwszego, już wyraźnie wchodzimy w obszar fantasy. Dla mnie dawka akceptowalna i mam nadzieję, że zbytnio nie wzrośnie. Poza tym lubię książki, w których można zaprzyjaźnić się z wiodącymi postaciami, kibicować im i martwić się o nie. Tak właśnie pisze Martin. Na liście zamówień już wynotowałem: Nawałnica mieczy. Stal i śnieg."

Ocena: 5

(Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2000; stron: 916)

Robert Harris "Archangielsk"

 

Zasmakowałem w twórczości Harrisa, to pewne. Na półce leżą jeszcze dwie książki zamówione pod choinkę. Niebawem przyjdzie na nie pora. Tymczasem, za sprawą sensacyjnej powieści wyruszyłem na spotkanie z Józefem Stalinem i przesiąkniętą jego osobowością Rosją, tą dawną i prawie współczesną (lata 90-te XX wieku). Potworny terror wprowadzony przez krwawego Gruzina i jego psychopatyczny rys nie umarły wraz z nim w daczy w Bliżnym. Słowa dyktatora wypowiedziane w 1918 roku nie dotyczą intrygi zapisanej w tej książce: "Śmierć rozwiązuje wszelkie problemy - nie ma człowieka, nie ma problemu"

Ocena: 5

(Wydawnictwo Albatros; Warszawa 2021; stron: 398)

czwartek, 21 grudnia 2023

Anna Potyra "Pchła"

 

Leżała ta książka samotnie, nikt jej nie chciał, to... ją wziąłem, przygarnąłem, no i jest! Tak przypadkiem, jak to często bywa, zapoznałem się z nową dla mnie autorką. To jej debiut, jeżeli chodzi o kryminał. Wcześniej pisała bajki dla dzieci. Skoro to jest pierwsze jej dzieło w gatunku, to już pragnę się dowiedzieć jak pisarka się rozwinęła. "Pchła" bardzo przypadła mi do gustu. Bardzo ciekawe, historyczne tło intrygi kryminalnej, świetnie narysowane postaci i wartka akcja. Zupełnie tak, jakby pani Anna pisała kryminały od 20 lat. Wiem, że są następne. Będę czytał!

Ocena: 5

(Wydawnictwo Zysk i S-ka; Poznań 2019; stron: 359)

niedziela, 10 grudnia 2023

Kazuo Ishiguro "Klara i Słońce"

 

Nie zawsze tak jest. Nie zawsze "czytając noblistę" człowiek jest przekonany, za co została przyznana ta nagroda. W przypadku Ishiguro nie ma wątpliwości. Głębia treści, nowatorska narracja, a przy tym zaskakująco oszczędny, wręcz prosty ("roboci"?) język. Narratorem jest SP - Sztuczna Przyjaciółka, robot - KLARA. Opowiadanie prowadzone w pierwszej osobie, czyli przez Klarę, pozwala poznawać obserwacje, oceny, ba! rodzące się w maszynie uczucia. I jest to w tak mistrzowski sposób kreowane przez autora, że nie widać w nietypowej narracji krztyny przesady, czy, nomen omen, sztuczności. SP - towarzyszka nastolatki - jest wierna, oddana i skłonna do wielkich poświęceń dla swojej pani (łącznie z oddaniem "krwi"). Zwróćmy uwagę, jak LUDZKIE uczucia powodują działaniami Klary! Finalnie, okazuje się, że android jest bardziej humanitarny i stały w uczuciach od otaczającej go grupy ludzi!!!
I to jest dla mnie główny przekaz Kazuo Ishiguro - brytyjskiego autora z tytułem szlacheckim, oczywiście japońskiego pochodzenia. Klara, dla której źródłem "życia" jest Słońce (zasilanie), automatycznie czyni je swoim bogiem. Zwraca się do niego (modli) i gorąco wierzy w jego Słońca wstawiennictwo (kolejny przykład uczłowieczenia maszyny). 

Historia przedstawiona przez Ishiguro poruszyła mną, bo jasno widać, że rozgrywa się w nieodległej przyszłości... Właściwie już owa przyszłość mogłaby stać się faktem. Dysponujemy odpowiednimi technologiami. Groźba odczłowieczenia ludzkości i przekazania odwiecznych ludzkich cech maszynom brzmi dosyć paranoidalnie, ale czy aby na pewno już się nie spełnia?

Ocena: 6

(Wydawnictwo Albatros; Olsztyn 2021; stron: 319)

Sylwia Chutnik "Tyłem do kierunku jazdy"

 

W książce zestawiono dwie postaci, dwie osobowości, dwie pokiereszowane dusze ze swoimi traumami. Są nimi: Babcia - będąca już u schyłku swojego życia i wnuczka - czterdziestoletnia Magda. Kobiety lubią się i rozumieją mimo, że ich drogi życiowe są niczym dwa przeciwne bieguny. Babcia czerpie życie garściami. Bawiła się, zarabiała relatywnie duże pieniądze, lubiła seks i alkohol, była samodzielna i samowystarczalna. Magda zaś, jako kobieta po tranzycji, mimo spełnienia marzenia o zmianie płci, jest pełna kompleksów, nie radzi sobie ze związkami, pracą, brak jej stabilizacji życiowej. Odchodząca babcia jest dla wnuczki autorytetem, swoistym drogowskazem i ... ostatnim kołem ratunkowym, jak się okazuje. Niby jeden literacki przypadek nie może być asumptem do uogólnień i stwierdzenia: "osoby trans są często nieszczęśliwe", ale o tym temacie wiem więcej niż bym chciał i ogarniają mnie wątpliwości. Sięgnąłem po raz pierwszy po dzieło Sylwii Chutnik i spodziewałem się czegoś więcej. Będę próbował dalej.

Ocena: +4

(Wydawnictwo ZNAK litera nova; Kraków 2022; stron: 278)