niedziela, 14 listopada 2021

Tess Gerritsen i Gary Braver "Studentka"

No i można? Można! To tylko kryminał..., ale zwarty, logiczny, bez wydumanych komplikacji, a jednak wciągający i trzymający w napięciu. Przy tym wszystkim autorzy umiejętnie przedstawili postawę młodej kobiety, która jeszcze nie wyszła z buntowniczego okresu, kiedy wszystko jest czarne lub białe. Ów standard wzmocniony jeszcze przez literacką pasję, często odczytywaną dosłownie, prowadzi do tragedii. W tle małżeństwo w kryzysie wieku średniego.

Są jeszcze tacy, którzy piszą klasyczne kryminały. Warto!

Ocena: +4

(Wydawnictwo Albatros; Warszawa 2021; stron: 365)

niedziela, 7 listopada 2021

Krzysztof Skiba "Polska bez gaci"


Zbiór felietonów legendarnego performera, rockmana i frontmana grupy Big Cyc. Krótkie, błyskotliwe i pełne dowcipu spostrzeżenia na temat Polski czasów zarazy i PiS-u. (He... masło maślane.) Lektura sprawia przyjemność, powoduje uśmiech, ale jednocześnie przypomina, że poziom polskiej paranoi jest przerażający. Niejako równolegle czytam profesora Matczaka, który te same spostrzeżenia co Skiba próbuje nam sprzedać w wyrafinowany sposób nadinterpretując teksty raperskie swojego syna Maty.Pan Krzysztof nie potrzebuje pośredników i wali prosto z mostu w swoim niepowtarzalnym stylu. Szacun!

Ocena: 5

(Wydawnictwo: Arbitror; 2021, stron: 319)

Wojciech Chmielarz "Wilkołak"

 

Rozpoczynając lekturę "Wilkołaka" nie zwróciłem uwagi na dopisane małym druczkiem pod groźnobrzmiącym tytułem : "Detektyw Dawid Wolski". To był znaczący błąd, albowiem kolejny produkt Chmielarza, to kontynuacja tzw. cyklu gliwickiego: "Wampir" (2015) i "Zombie" (2017). Trochę siłą rzeczy, a trochę przez zadufanie autora, który zapewne jest  przekonany, że gdybym nawet czytał wyżej wymienione książki, to odpowiednio po 6 i 4 latach pamiętałbym o co w nich chodziło, nadziałem się na białe, niezrozumiałe plamy wątków, których nie znam. Kim jest Marta? Co się stało w bunkrze? itp., itd.

Na ogół twórcy pop kryminałów, charakteryzujący się mniejszą pychą, nawiązują do wcześniejszych wątków, tłumaczą je tak przy okazji. Chmielarz nie. Czytało się fajnie, ale niewiele zrozumiałem i niewiele już pamiętam. Obraziłem się i po wcześniejsze tomy nie sięgnę.

Ocena: -3

(Wydawnictwo Marginesy; Warszawa 2021; stron: 469)

Frederic Beigbeder "Życie bez końca"

 

Gdybym miał szukać dla Beibeder'a odpowiednika w polskich mediach, to pewnie wskazałbym Kubę Wojewódzkiego. Inteligencja, poczucie humoru, kontrowersyjne wypowiedzi. Dobrze się złożyło, bo gdyby wbrew tytułowi książki podejść do omawianego problemu śmiertelnie poważnie, to zrobiłoby się smutno i straszno. Cóż to za problem? ŻYCIE, ... manipulowanie genetyczne przy życiu , przedłużanie życia. Niespokojny duch współczesnej literatury francuskiej rozmawia z (podkreślmy to!) legalnie pracującymi naukowcami w Szwajcarii, Austrii, Izraelu, Stanach Zjednoczonych na temat manipulacji dotyczących ludzkiego genomu, genetycznego korygowania wad, drukowania 3D organów ludzkich i roli świń w tym całym procederze. Nie ma tutaj blagi i szukania taniej sensacji. Gdyby rozważyć wszystkie za i przeciw, to mam wrażenie, że i tak doszlibyśmy do smutnej konstatacji: Ludzkość w szybkim tempie zmierza do samounicestwienia. Pytanie tylko jak i kiedy tego dokona?

Tak więc "spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą ..."

Tylko swoiste poczucie humoru Beigbeder'a powoduje, że nie popadamy po lekturze w depresję.

Książka świetna, kształcąca.

Ocena: 5

(Wydawnictwo: Noir sur Blanc, Warszawa 2020, stron:288)