środa, 15 lipca 2026

Virginie Despentes "Vernon Subutex" tom 2

 

Pierwszy to, pamiętam, zrobił na mnie duże wrażenie. To było dawno. Nie miałem pojęcia, że jest część druga, a także trzecia. Jak to bywa z sequel'ami , "dwójka" już mnie nie powaliła. Virginie Despentes czyli Michel Houellebecq w spódnicy nie uwiodła mnie po raz drugi. To już opis jakiegoś jej pokoleniowego światka. Może gdybym mieszkał w Dzielnicy Łacińskiej i parał się sztuką zrozumiałbym... Może?

Ocena: - 4

(Wydawnictwo Otwarte; Kraków 2016; stron: 386)

Ota Pavel "Jak tata przemierzał Afrykę"

 

Niby nic takiego. Ni to zbiór opowiadań, ni felietonów, ale ... Ale jest coś w tym czeskim pisaniu. Pavel opisuje zdarzenia błahe, dotyczące codzienności, wspomnienia. Dużo tu przaśnego podróżowania - namiot, kajak, dziewczyna, Beskidy albo Tatry w deszczu lub w słońcu. Dużo o wędkowaniu. Spływy kajakowe i rozważania na temat czeskiej piłki nożnej, ale wszystko to przedstawione takim językiem, takim "hrabalskim", że czyta się to z zainteresowaniem.

Ocena: 4

(Wydawnictwo Stara Szkoła; Wołów 2024; stron: 170)

Jakub Jarno "Kontury"

 

Z noty biograficznej na skrzydełku książki: "(J. Jarno) Nie chce mówić o sobie więcej, uważa bowiem, że książki będą przemawiać za niego". Tak, o tym też jest ta książka. O wadze słowa, wadze opowieści, która wypełnia właśnie ... kontury naszego jestestwa. Cała przejmująca opowieść Wandy, będąca właściwie jej autobiografią jest spójna, dokładna, chociaż w trakcie lektury można wyłapać kilka nieścisłości, pomyłek co do osadzenia historii w czasie. To celowy zabieg autora. Mi wydaje się, że ma on służyć zwróceniu uwagi na to, że to my kształtujemy ów obrys naszego żywota, mimo że rzeczywistość w mniejszy lub większy sposób od niego odbiega.

Książkę przeczytałem z zapartym tchem. Wanda jest człowiekiem, którego wojna pozbawiła korzeni (uratowana z wojennej pożogi przez obcych ludzi jako niemowlę). Dorasta w szarej i szorstkiej rzeczywistości socjalistycznej instytucjonalnej Polski. W jej życiu są dwie bardzo ważne postaci: Franek Światło i Urban Sierpiński. To niezależne od nich, ale obaj stanowili źródło chwil jej największego szczęścia i goryczy. Książka jest napisana w ten sposób, że przez życie Wandy idziemy razem z nią i współodczuwamy. Wspaniała lektura!

Ocena: 6

(Wydawnictwo Literackie; Kraków 2025; stron: 374)

Bohumil Hrabal "Sprzedam dom, w którym już nie chcę mieszkać"

 

"(...) Potem przemyka tramwaj z wisielcami dyndającymi za ręce, jakiś przechodzień upada i próbuje podpalić bruk. Nad miastem stoi teraz w rozkroku niewidzialny byk, w widoczne jest jedynie jego różowe jądro (...)"

I to jest właśnie to!!! Ten język opisujący prozaiczne rzeczy, ale pełen poezji. Jednocześnie obrzydzenie miesza się w nim z zachwytem, a rozważania nad sensem istnienia z ironią. Ech... Dlatego warto czytać Hrabala!

Ocena: 5

(Wydawnictwo Stara Szkoła; Wołów 2024; stron 200)

Maciej Siembieda "Sobowtór"

 

Dawno, dawno temu na podobnym, dobrym poziomie pisał swoje kryminały Zygmunt Miłoszewski. Po lekturze "Gołoborza" z zainteresowaniem sięgnąłem po kolejną pozycję w dorobku późnego debiutanta na polskim rynku. Przy okazji odkryłem, że to już kolejna, chyba siódma, książka z cyklu z Jakubem Kanią. No i co? Muszę przeczytać wszystkie, które przegapiłem. Maciej Siembieda tworząc fikcyjne fabuły kryminalne, w dużej mierze posiłkuje się faktami historycznymi. Można odczuć, że przed tworzeniem oddaje się żmudnej pracy badawczej. (Chcę w to wierzyć!). Takie książki mają wartość dodaną. Można poszerzyć swoją wiedzę. W wyżej omawianym przypadku dotyczy to XVI wiecznego malarstwa holenderskiego, a w szczególności Hansa Holbein'a (młodszego).

Ocena: 5

(Wydawnictwo Agora; Warszawa 2025; stron: 372)

Agata Christie "Czarna kawa" (adaptacja Charles Osborne)

 

Niezawodny belgijski detektyw Herkules Poirot rozwiązuje zagadkę morderstwa wybitnego naukowca i kradzieży drogocennego wzoru chemicznego. Klimat, humor, intelekt wciąż na tym samym wysokim poziomie.

Ocena: 4

(Wydawnictwo Dolnośląskie; Wrocław 2025; stron 184)

środa, 13 maja 2026

Tomasz Rożek "Władza. Pieniądze. Nauka."

 

Tomasz Rożek mnie nie zawiódł. Od lat śledzę jego audycje telewizyjne, słucham stonowanych wypowiedzi, jestem przez autora szkolony na portalu Librus. To książka pełna argumentów. Nie ma tutaj dywagacji, ani ,broń Boże, spiskowych teorii dziejów. Wiedza wyniesiona z tej lektury może przydać się w dyskusji (a w moim przypadku również podczas lekcji). Rozdziały, na które ja osobiście zwróciłem uwagę to:

1. "Uzależnienie od lajków". To o behawioryzmie użytym w złej wierze. Paradoksalnie, używam technik behawioralnych na co dzień, aby wyciągnąć młodych ludzi z uzależnień i stereotypii.

2. "Zimbardo" - potraktowałem jako utrwalenie wiedzy, ale też inspirację do opowiedzenia o badanych tu tajnikach ludzkiej natury uczniom. Wiem! Nie wolno stosować!

3. "Szczepionki:". Z tego rozdziału dowiedziałem się dokładnie o pochodzeniu histerii antyszczepionkowej i w zasadzie prostackich pobudkach jej rozpowszechniania przez interesownych twórców. Pieniądze, pieniądze, pieniądze...

Oczywiście, pozostałe rozdziały są również godne polecenia, co też niniejszym czynię.

Ocena: 5

(Wydawnictwo Nauka to lubię; Białystok 2026; stron: 302)