Po prostu pamiętnik. Pamiętnik nastolatki. I byłby takim pozostał, zapomniany jak miliony innych, gdyby nie to, że jego nastoletnia twórczyni -ładna, inteligentna, wrażliwa i świadoma swojego losu dziewczyna zniknęła w otchłani fabryki śmierci - Auschwitz. Te kilkanaście stron, na których odczytujemy rozterki i radości dojrzewającej kobiety, ze względu na kontekst, robią wrażenie. Mnie skłoniły do następującej refleksji. Jesteśmy nieczuli. Mówimy liczbami. Zestawienia cyfr są odczłowieczone. Milion Żydów, sześć milionów Rosjan, trzydzieści tysięcy Irańczyków. Tych zabił Hitler, tych Stalin, tamtych Ali Chomenei. Tu bomba amerykańska spadła na szkołę i zabiła trzysta dziewcząt ... Właśnie! Pod tymi liczbami kryją się konkretne osoby, życia, rozterki, lęki, radości, pierwsze miłości, rozstania, marzenia. I to, mimo upływu lat, uświadomiła mi czternastoletnia Rutka Laskier. Świetna dziewczyna. Dziękuję!
(Wydawnictwo Magic sc; Będzin 2008; stron: 136)






