sobota, 16 listopada 2019

Katarzyna Puzyńska "Z jednym wyjątkiem"

Właśnie przed chwilą usiłowałem sobie przypomnieć, kto zabił? Zabrało mi to kilka dobrych minut, a lekturę skończyłem raptem kilka dni temu. Może to świadczyć o postępującej demencji, ale też może być dowodem powierzchowności mojego podejścia do sagi o Lipowie. Chyba jednak to drugie. Wszystkie powyższe fakty nie są jednak tożsame z tym, że bardzo nie lubię tej swojskiej kryminalnej opowieści. Nad jeziorem Bachotek czuję się jak w domu, a powieściowe postaci, to dobrzy znajomi. Także będę czytał książki Puzyńskiej dalej, w celach relaksacyjno- wypoczynkowych.

Ocena: +4

(Wydawnictwo Prószyński i S-ka; Warszawa 2015; stron: 740)

niedziela, 10 listopada 2019

Temple Grandin "Starsze dziecko z autyzmem"

Najsłynniejsza obecnie, wysoko-funkcjonująca osoba z autyzmem, bohaterka filmu HBO z 2010 roku, doktor zoologii, pisze o tym jak ona widzi podejście do osób ze spektrum, przed ich wejściem na rynek pracy. I tak oto:
- wychowanie przez pracę;
- praca na konkretach
- nauka przez realizowanie pasji, najlepiej tak, by przy okazji być w kontakcie z innymi ludźmi.
W pracy: jasny, czytelny przekaz. Postawione jasno zadanie, ewentualnie precyzyjnie rozpisane etapy dojścia do celu, czyli wszystko czego brakuje w polskiej oświacie.

Ocena: 5

(Wydawnictwo Harmonia Universalis; Gdańsk 2017; stron: 76)

poniedziałek, 4 listopada 2019

Maja Lunde "Historia pszczół. Powieść"



Ostatnio mam takie szczęście, że w moje ręce wpadają książki, których głównym tematem jesteśmy my, ludzie. Ludzie jako gatunek, nasze problemy, bolączki, nasza przyszłość.... na razie owiana mgiełką tajemnicy, jednak w sumie nie zapowiadająca się zbyt różowo. Po "Sapiens" taką właśnie książką jest  "Historia pszczół" Maji Lunde. Na pozór trzy niezwiązane ze sobą historie, które dzielą dziesięciolecia, łączą natomiast.... pszczoły właśnie. XIX- wieczny przyrodnik, który po miesiącach spędzonych w łóżku ponownie budzi się do życia pragnąc opracować rewolucyjny model ula. Pszczelarz George, którego zawiedzione nadzieje dotyczące przyszłości syna mieszają się z rozpaczą, kiedy to w 2007 roku pszczoły zaczynają masowo wymierać. I w końcu Tao, żyjąca w świecie,  w którym rolę pszczół musieli przejąć ludzie.... Na kanwie tak różnych rzeczywistości autorka snuje opowieść o pasji, rozczarowaniu, woli walki i rozpaczy, a także o nadziei, za którą przychodzi jednak zapłacić straszliwą cenę. Zagłębiając się w ludzkie losy nie sposób jednak uciec przed refleksją, która powstaje jakby na marginesie lektury. Co jeśli katastroficzna wizja autorki się ziści i nasze działania doprowadzą do całkowitego wyginięcia pszczół? Czy będziemy potrafili sobie poradzić? Czy nasz gatunek wówczas też wyginie? A nawet jeśli nie, to czy czeka nas egzystencja w świecie, w którym żyje Tao?  W świecie, w którym żaden współczesny człowiek na pewno nie chciałby żyć? Kolejna książka, która skłania do zastanowienia się dokąd zmierzamy i czy ten kurs w kierunku katastrofy można jeszcze zmienić....

Ocena: 5,5

(Wydawnictwo Literackie 2016; stron: 516)

niedziela, 3 listopada 2019

Jaume Cabre "Wyznaję"

O Patronie Czytelników!!! (Kimkolwiek jesteś). Jam niegodzien o tym dziele nawet słowa skreślić! Ale oczywiście skreślę i to bez żadnej ironii, bo księga wybitna jest, głęboka, trudna, a jednocześnie wciągająca. To pozycja z tych, które należałoby czytać w skupieniu, podczas leniwych wakacji, bez tej dozy interwałów, które ja stosowałem ze względu na pracę. Podobnie jak w przypadku Opowiadań wcześniej przeze mnie zachwalanych zaskakuje tu zmienna narracja, płynne przechodzenie do różnych epok historycznych. Świetnym zabiegiem stylistycznym jest wprowadzenie do tego pozornego galimatiasu elementu stałego - skrzypiec. Skrzypce są świadkiem wielopokoleniowej ludzkiej historii, są przedmiotem zachwytu i pożądania, źródłem radości i śmierci. Confiteor... Powieść Cabre to swoista spowiedź człowieka (Adrian Ardevol), ale też ludzkości. To historia miłości, przyjaźni, ale też zła i chciwości. Czy tego chcemy, czy nie przeszłość zawsze nas w pewien sposób obciąża. I jeszcze coś ... Skoro mówi się czasem o słowiańskiej duszy, to myślę, że można też powiedzieć o katalońskim klimacie, trochę mrocznym i tajemniczym, trochę bajkowym, a jednocześnie napiętnowanym duchami przeszłości: hiszpańską inkwizycją, faszyzmem, rządami Franco.
Bardzo warto przeczytać.

Ocena: 6

(Wydawnictwo Marginesy Warszawa 2013; stron: 761) 

sobota, 2 listopada 2019

Beata Zawiślak "Dziecko autystyczne. Objawy i wspomaganie. Prawdziwa opowieść o Maciusiu".

Zapowiadało się ciekawie. 
Pozycja napisana przez matkę dziecka ze spektrum autyzmu i specjalistkę zagadnienia. Wydawałoby się, że teoria mocno ..., najmocniej połączona z praktyką. Niestety, wyszło jak zwykle..., zaledwie poprawna praca licencjacka. To, co najciekawsze, czyli własne doświadczenia z synem, autorka potraktowała pobieżnie, pseudonaukowo. No, chyba, że broszurka miała być elementem autoterapii, wtedy odwołuję to, co wyżej, chociaż nota nie może ulec zmianie.

Ocena: - 3

(Wydawnictwo Impuls, Kraków 2017; stron: 62)