sobota, 16 listopada 2019

Katarzyna Puzyńska "Z jednym wyjątkiem"

Właśnie przed chwilą usiłowałem sobie przypomnieć, kto zabił? Zabrało mi to kilka dobrych minut, a lekturę skończyłem raptem kilka dni temu. Może to świadczyć o postępującej demencji, ale też może być dowodem powierzchowności mojego podejścia do sagi o Lipowie. Chyba jednak to drugie. Wszystkie powyższe fakty nie są jednak tożsame z tym, że bardzo nie lubię tej swojskiej kryminalnej opowieści. Nad jeziorem Bachotek czuję się jak w domu, a powieściowe postaci, to dobrzy znajomi. Także będę czytał książki Puzyńskiej dalej, w celach relaksacyjno- wypoczynkowych.

Ocena: +4

(Wydawnictwo Prószyński i S-ka; Warszawa 2015; stron: 740)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz