niedziela, 3 marca 2024

J. M. Coetzee "Polak"

 

Nie dajcie się zwieść. To nie jest, jak głosi hasło na obwolucie, książka o "miłości i namiętności", bo ... "W tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz". Owszem, Polak kocha, ale miłością czystą, romantyczną, chopinowską. Namiętność jest dl niego sprawą drugorzędną. On chce ukojenia, przystani, ciepła. A druga strona? Beatriz? Mimo pozorów erudycji i klasy, jest według mnie, pustą, znudzoną życiem, próżną kobietą. Gdyby Beatriz mieszkała w Krakowie, a nie w Barcelonie, z pewnością nosiłaby nazwisko DULSKA! Katalonka jest jak wydmuszka. Nie ma w niej wiedzy, nie ma w niej wiary, nie ma w niej miłości, ba (!) nawet współczucia. Są za to niezmierzone pokłady wścibstwa i hipokryzji. Nawet listy, które pisze do Witolda Walczykiewicza po jego śmierci są owocami nudy i zagłuszania głosu sumienia.

Ocena: +5

(Wydawnictwo ZNAK; Kraków 2024; stron: 185) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz