Niby nic takiego. Ni to zbiór opowiadań, ni felietonów, ale ... Ale jest coś w tym czeskim pisaniu. Pavel opisuje zdarzenia błahe, dotyczące codzienności, wspomnienia. Dużo tu przaśnego podróżowania - namiot, kajak, dziewczyna, Beskidy albo Tatry w deszczu lub w słońcu. Dużo o wędkowaniu. Spływy kajakowe i rozważania na temat czeskiej piłki nożnej, ale wszystko to przedstawione takim językiem, takim "hrabalskim", że czyta się to z zainteresowaniem.
Ocena: 4
(Wydawnictwo Stara Szkoła; Wołów 2024; stron: 170)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz