środa, 15 lipca 2026

Jakub Jarno "Kontury"

 

Z noty biograficznej na skrzydełku książki: "(J. Jarno) Nie chce mówić o sobie więcej, uważa bowiem, że książki będą przemawiać za niego". Tak, o tym też jest ta książka. O wadze słowa, wadze opowieści, która wypełnia właśnie ... kontury naszego jestestwa. Cała przejmująca opowieść Wandy, będąca właściwie jej autobiografią jest spójna, dokładna, chociaż w trakcie lektury można wyłapać kilka nieścisłości, pomyłek co do osadzenia historii w czasie. To celowy zabieg autora. Mi wydaje się, że ma on służyć zwróceniu uwagi na to, że to my kształtujemy ów obrys naszego żywota, mimo że rzeczywistość w mniejszy lub większy sposób od niego odbiega.

Książkę przeczytałem z zapartym tchem. Wanda jest człowiekiem, którego wojna pozbawiła korzeni (uratowana z wojennej pożogi przez obcych ludzi jako niemowlę). Dorasta w szarej i szorstkiej rzeczywistości socjalistycznej instytucjonalnej Polski. W jej życiu są dwie bardzo ważne postaci: Franek Światło i Urban Sierpiński. To niezależne od nich, ale obaj stanowili źródło chwil jej największego szczęścia i goryczy. Książka jest napisana w ten sposób, że przez życie Wandy idziemy razem z nią i współodczuwamy. Wspaniała lektura!

Ocena: 6

(Wydawnictwo Literackie; Kraków 2025; stron: 374)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz