"(...) Potem przemyka tramwaj z wisielcami dyndającymi za ręce, jakiś przechodzień upada i próbuje podpalić bruk. Nad miastem stoi teraz w rozkroku niewidzialny byk, w widoczne jest jedynie jego różowe jądro (...)"
I to jest właśnie to!!! Ten język opisujący prozaiczne rzeczy, ale pełen poezji. Jednocześnie obrzydzenie miesza się w nim z zachwytem, a rozważania nad sensem istnienia z ironią. Ech... Dlatego warto czytać Hrabala!
Ocena: 5
(Wydawnictwo Stara Szkoła; Wołów 2024; stron 200)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz