Pierwszy to, pamiętam, zrobił na mnie duże wrażenie. To było dawno. Nie miałem pojęcia, że jest część druga, a także trzecia. Jak to bywa z sequel'ami , "dwójka" już mnie nie powaliła. Virginie Despentes czyli Michel Houellebecq w spódnicy nie uwiodła mnie po raz drugi. To już opis jakiegoś jej pokoleniowego światka. Może gdybym mieszkał w Dzielnicy Łacińskiej i parał się sztuką zrozumiałbym... Może?
Ocena: - 4
(Wydawnictwo Otwarte; Kraków 2016; stron: 386)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz