sobota, 20 czerwca 2020

Jo Nesbo "Krew na śniegu"


Ja mam chyba odwrotnie niż bohaterowie kultowego filmu "Rejs". W obrazie Marka Piwowskiego było tak:
"Nuda. Nic się nie dzieje proszę pana. Taka proszę pana ... dialogi niedobre. Bardzo niedobre dialogi są. W ogóle brak akcji jest. Nic się nie dzieje."
No! U Nesbo może nie jest aż tak tragicznie, ale ja zdecydowanie wolę polskie kryminały. Na pewno w bezpośrednim starciu Chmielarz wygrywa ze światową gwiazdą skandynawskiego kryminału przez nokaut. Może zbyt dużo słów poświęcam, właściwie opowiadaniu "Krew na śniegu", ale naprawdę wszystko to już było. Płatny morderca wychowany w patologicznej rodzinie, geny ojca psychopaty, sam schizofrenik - dostaje zlecenie na zamordowanie kobiety, w której się zakochuje. Ta go zdradza, bo jest z gruntu zła, bo wszystkie kobiety są "złe, oprócz mojej i twojej matki" (że sparafrazuję cytat z Krolla - Pasikowskiego)

No nic!

Ocena: -3

(Wydawnictwo Dolnośląskie; Wrocław 2015; stron: 164)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz