Oczywiście tytuł jest podstępem. To nie jest zwykły turystyczny przewodnik. To kolejna perełka wyprodukował Mariusz Stehlik, erudyta, gawędziarz i miłośnik Czech. W każdym z krótkich rozdziałów mieści się ogrom wiedzy, przekazany z taką sympatią do opisywanych miejsc, że po lekturze samemu trudno nie zostać Czechofilem. Ja jestem na dobrej drodze i już nie mogę się doczekać naszej rodzinnej wyprawy do Pragi, którą zaplanowaliśmy na czerwiec. Dzięki tajemniczej formule czytam książki Mariusza Szczygła z olbrzymią uwagą. Wiele zapamiętuję i jestem pewien, że będę wyszukiwał w Pradze wcale nieoczywistych atrakcji. Poza tym, solennie sobie obiecałem uzupełnić braki w znajomości czeskiej literatury. Na pierwszy ogień pójdą już zamówione "Pociągi pod specjalnym nadzorem".
Chciałoby się czytać takie "Przewodniki" przed każdą kolejną podróżą.
Ocena: 6
(Wydawnictwo Dowody; Warszawa 2025; stron 343)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz