sobota, 11 grudnia 2021

Wojciech Kuczok "Obscenariusz. Wypisy z ksiąg nieczystych"

 

Gdyby nie koleżanka z pracy, pewnie przegapiłbym tę pozycję. Zaanonsowała książkę jako pornograficzną, co oczywiście natychmiast mnie zainteresowało. I ...
- po pierwsze: to zbiór opowiadań, co już samo w sobie jest interesujące, boć napisać dobre opowiadanie wszak najtrudniej. Kuczok potrafi.
- po drugie: etykietę "pornografia" można odnieść ewentualnie do pierwszego opowiadania "Przyjdź do mnie". Faktycznie sporo tu płynów fizjologicznych i dość naturalistycznie opisanych cielesnych figur.
- po trzecie: ta "pornografia", to w moim mniemaniu pretekst żeby pobawić się słowem. A Wojciech Kuczok robi to świetnie. Jest znany ze słowotwórstwa, błyskotliwych neologizmów i inteligentnych zlepieńców. Trochę taka proza przesycona poezją wychodzi z tego i ja to bardzo lubię.
- po czwarte: własnie do takich zabaw słowem seks jako temat jest bardzo wdzięczny. Nie nuży - intryguje.
- po piąte: podobają mi się te śląskie odniesienia w tematyce opowiadań
- po szóste i przedostatnie "Obscenariusz" kojarzy mi się w zamyśle z "Opowieściami niemoralnymi" filmem Waleriana Borowczyka.
- po siódme: Kuczok dobrym pisarzem jest!

Ocena: 5

(Wydawnictwo WAB; Warszawa 2013; stron: 220)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz