czwartek, 9 sierpnia 2018

John Maxwell Coetzee "Lata szkolne Jezusa"

To moja pierwsza książka noblisty z 2003 roku. Trochę się zastrzegam, bo być może nie do końca właściwie zrozumiałem jej przesłanie. Jedno jest pewne. Pochłonęła mnie całkowicie. Czytając ją, czułem się jakbym stał tuż obok jej bohaterów i przysłuchiwał się ich rozmowom. Wszedłem w tamten świat, na pozór zwyczajny, wśród tuzinkowych postaci, a jednak magiczny. Pełno w nim metafor, tak to odczytuję, począwszy od tytułu, poprzez wątki obyczajowe, na kwestii rozumienia świata skończywszy. Książka mówi o zawiłych kwestiach moralnych prostym, codziennym językiem, często językiem sześcioletniego chłopca. Może stąd ten tytułowy Jezus? A może nie? Sami oceńcie. Naprawdę, naprawdę warto.

Ocena: 6

(Wydawnictwo Znak, Kraków 2018, stron 302)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz