niedziela, 25 lutego 2018

Harlan Coben "Nie mów nikomu"

W fejsbukowej grupie "Nie mam czasu, czytam książki" było info: "Coben za 7,99 z "Faktem"". Kupiłem (pierwszy raz w życiu "Fakt"), łyknąłem i tyle. Myślę, że gdyby Remigiusz Mróz spotkał Coben'a, to powinien mu powiedzieć: "Jestem Pana Idolem"😏. "Fakt" wypuszcza 27 Cobenów. Jako odmóżdżacz relaksujący, pozycja zasługuje aż na 3. Chociaż może co szybko i tanio, i z "Faktem", to tłumaczenie szwankuje? Uśmiałem się serdecznie... Na przykład:
"Wiatr wiał, drzewa kołysały się, a purpurowopomarańczowy zachód słońca zaczął przechodzić w odcień polerowanej cyny."
"Pobiegłem. Gałęzie smagały mnie po twarzy. Nie zważałem na to. Nogi odmawiały mi posłuszeństwa. Nie zwracałem na nie uwagi. Moje płuca protestowały. Powiedziałem im, że muszą wytrzymać. Kiedy w końcu dotarłem do przypominającego fallus głazu i minąłem zakręt ścieżki, drzewo wciąż było na swoim miejscu. Stanąłem przy nim i łzy napłynęły mi do oczu."

Ocena: 3

(Wydawnictwo Albatros 2018, stron: 380, tłumaczenie:Zbigniew A. Królicki, cena 7,99 z "Faktem")

P.S. Od "Faktu" poproszę tantiemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz