poniedziałek, 17 sierpnia 2020

Podsumowanie wakacji 2020

 



To chyba stanie się tradycją, że pod koniec wakacji będę formułował notatkę zbiorczą, bo czytam sporo, a ... czasu brak (?) na porządną recenzję wszystkich pozycji. Dlatego pozostają półśrodki. Po czasie, kilkunastu, kilkudziesięciu dniach, przyzwoitą ocenę trudno sformułować. A więc, ... pobieżnie i po łebkach!

  • John Irving "Czwarta ręka". Facet ma talent do ekscentrycznych i sprawnie napisanych powieści - scenariuszy. pomysły zadziwiające i szokujące, którymi się człowiek zachłystuje i szybko pochłania. Niestety, po lekturze więcej niż trzech pozycji zaczyna pachnieć sztampą, jednym i tym samym sprawdzonym komercyjnie wzorcem. Paradoks? Tak! W mojej wypowiedzi. Wynika to jednak z tego, że sporo książek Johna przeczytałem i wiem, co mówię. Gdyby to była moja pierwsza, być może uznałbym, że jest doskonała.
    (Wydawnictwo Prószyński i S-ka; Warszawa 2017; stron: 348)
    Ocena: 3
  • Płynnie przejdziemy teraz do innego oryginała Jonathana Carrolla i jego książki "Dziecko na niebie". To dopiero jest dziwak! Ale uwielbiam Go za nieprzeciętną wyobraźnię. Ba! Jaką nieprzeciętną ?! Toż to wyobraźnia genialna!!! Carroll niezmiennie mnie zaskakuje. Żałuję tylko, że sięgnąłem po tę książkę w wakacje, bo wbrew pozorom dawny najemnik Stanisława Lema, wymaga ciszy, spokoju i skupienia (plażowy koc, to nie jest miejsce dla niego). Bez tego, można się pogubić, co niestety w końcówce mi się przytrafiło.
    (Dom Wydawniczy REBIS; Poznań 2010; stron: 276)
    Ocena: 5
  • Zmieniamy nastrój i spotykamy się ze świętej pamięci Janem Kaczkowskim, który w wywiadzie rzece "Życie na pełnej petardzie", chcąc nie chcąc, przy okazji rozmowy, pokazał mi jaki powinien być dobry (w sensie wykonujący świetnie swoją posługę) ksiądz. Pokazał, że można mieć twardy kręgosłup moralny, ale jednocześnie szanować odmienne poglądy ... i pokora, jak u Bonieckiego... Kaczkowski dal się poznać jako osoba, która w świadomy, samodzielny sposób (bez presji kulturowej, społecznej, rodzinnej, ekonomicznej) podjęła decyzję o byciu księdzem. Przy okazji polubiłem też tatę księdza Jana, który jest autorem teorii o "Katolicyzmie Kucanym" W punkt!
    (Wydawnictwo WaM; Kraków 2015; stron: 246)
    Ocena: 5
  • Pozostajemy w kręgu rozważań o życiu i trafiamy do Wiesława Myśliwskiego i jego sztandarowo - kultowej książki "Traktat o łuskaniu fasoli". Tu, napiszę krótko: to nie jest dla mnie powieść świetna. I tyle. "De gustibus ... (etc)" Myśliwski uwiódł mnie całkowicie w "Uchu igielnym", a tutaj ... trochę znudził. Bywa.
    (Wydawnictwo ZNAK; Kraków 2018; stron: 446)
    Ocena: 4
  • Na koniec moja wytatuowana poprawiaczka nastroju i twórczyni Lipowa z całym anturażem, które po prostu lubię. Katarzyna Puzyńska i 2 kolejne tomy "Czarne narcyzy" (Wydawnictwo Prószyński i S-ka; Warszawa 2017; stron 633) i "Nora" (Wydawnictwo Prószyński i S-ka; Warszawa 2017; stron 810)
    Morze krwi i ocean ludzkich rozterek. Lubię to!
    Ocena: 5 i 5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz