czwartek, 26 marca 2020

Olga Tokarczuk "Bieguni"

Mama kłopot. Kłopot polega na tym, że moje spostrzeżenia, wrażenia z lektury niniejszej książki, są zgoła inne od tych "zajawionych" na okładce. W innym przypadku pewnie bym się nie przejmował, bo przecież każdemu wolno samemu odczytywać "co autor miał na myśli", ale to przecież nasza najświeższa noblistka, wszyscy ją czytają i komentują..., a ja...? Może nie rozumiem, głupi jakiś jestem? Pal sześć! Dla mnie to książka o życiu, o tym, że wszyscy na tym padole jesteśmy pielgrzymami, wszyscy dokądś zmierzamy, dążymy (a więc jesteśmy w ruchu) do czegoś, albo uciekamy, kryjemy się (a więc jesteśmy w ruchu) od czegoś. To nie była łatwa i oczywista lektura, ale mnie zaintrygowała. Na zakończenie przygód Kunickiego czekałem do końca. Wciągały historyczne wtręty, jakby artystyczne opisy starych obrazów. Zaciekawił mnie mechanizm podróżowania. Porty lotnicze jako autonomiczne miasta- systemy. Osobiście, ilekroć lecę samolotem, czuję się jak cielak prowadzony przez układ nowoczesnych urządzeń, zupełnie nieporadny i pozbawiony możliwości decyzyjnych. Podobały mi się wątki autobiograficzne, które ... być może wcale nimi nie są. I choć nie do końca zgadzam się ze zdaniem, że "Bohaterami tej książki są nomadzi i koczownicy (...)" jak napisała Marta Cuber na łamach "Polityki", to uważam, że każdy kto lubi podróżować powinien "Biegunów" przeczytać.
Niepokoił mnie również wątek dawnych anatomów/ preparatorów. Nie do końca wiedziałem jak go wpasować w całość.Dlatego wdzięczny jestem autorce za zdanie z przedostatniej strony powieści" "Będziemy się zapisywać, to najbezpieczniejszy sposób komunikacji, będziemy się wzajemnie zamieniać na litery i inicjały i uwieczniać na kartkach papieru, będziemy się PLASTYNOWAĆ, zatapiać w FORMALINIE zdań."
Nieczęsto można trafić na książkę, która zmusza do myślenia. Ta taka jest. I chyba właśnie za umiejętność pobudzenia wielu umysłów dostaje się nagrody.

Ocena: 5

(Wydawnictwo Literackie; Kraków 2019; stron: 451)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz