sobota, 31 grudnia 2022

Piotr Kępiński "Szczury z via Veneto"

 

Lubię czytać dzieła autorów, kiedy już po kilku stronach wiem, że są oni ode mnie mądrzejsi, więcej przeczytali i więcej widzieli. Trzeba ciągnąć w górę. Nieskromnie stwierdzę, że w obecnych czasach nie jest to takie oczywiste. Piotra Kępińskiego od razu polubiłem za krótkie, konkretne, felietonistyczne pokazanie mi Rzymu i kilku dalszych włoskich okolic. Rozdziały: "Duma i wstyd" oraz "Sardynia chce do Szwajcarii" wręcz wywołały u mnie "efekt WOW!" Warto sięgać po takie pozycje. Warto poznawać inne kraje, patrząc cudzymi oczami i wynurzać się z głównego turystycznego nurtu.

Na pewno na Materę, którą mam zamiar niebawem odwiedzić spojrzę z nieco innej perspektywy.

Ocena: 5

(Wydawnictwo Czarne; Wołowiec 2021; stron: 270)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz