sobota, 1 grudnia 2018

Katarzyna Nosowska "A ja żem jej powiedziała"

Katarzynę Nosowską kocham od pierwszego słyszenia. Byłem z Nią przez te wszystkie lata, aż do pożegnalnego koncertu Hey'a w katowickim Spodku, w ubiegłym roku. Niedługo potem mnie zraniła. Pożegnaliśmy się pięknie, a tymczasem Ona już kilka miesięcy później wzmogła o 100% swoją działalność. Zmieniała image, zaczęła "stendapować", przeszła na RAP i ... napisała książkę. Aha! pomyślałem. Kolejna komercyjna fucha (a przecież wiadomo, że nie ma nic gorszego niż diskomuł i komercha). Mnóstwo obrazków i trochę felietoników. Z takim nastawieniem zasiadłem do lektury. Dwie godziny później wybaczyłem JEJ wszystko i pokochałem jeszcze mocniej. Powszechnie wiadomo, że opowiadanie to bardzo trudna forma literacka. Na kilkunastu stronach trzeba zawrzeć zamkniętą historię, brak tu miejsca na dygresję, dywagacje i opisy przyrody. Katarzyna napisała "POWIADANIA". To króciutkie perełki (tak perełki mogą być króciutkie!), w których każde słowo jest przemyślane, a mądrość z doświadczenia życiowego płynie. 
Chciałem moją Idolkę zmiażdżyć, kierując się złością. Wstyd mi. Przepraszam i polecam!

Ocena: 6!!!

(Wydawnictwo Wielka Litera, Warszawa 2018, stron 203)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz