To bardziej dramat psychologiczny niż kryminał. Całkiem dobrze się czytało. Tym razem, surowy skandynawski klimat współgra z surowym i chłodnym charakterem głównego bohatera. W tle dramaty rodzinne, pedofilia, zwyrodnienie, opowieści z cyklu "genu nie wydłubiesz".... A gdzieś tam daleko majaczy najwyższa w Europie (a może na świecie?) kolejka górska/ rollercoster zbudowana w naszym, swojskim Zatorze (taki polski akcent). W podtytule motto: "Jakie królestwo, tacy królowie". Nic celniejszego nie wymyślę ...
Ocena: 4
(Wydawnictwo Dolnośląskie; Wrocław 2024; stron: 400)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz