niedziela, 13 stycznia 2019

Zbigniew Białas "Rutka"

Spotkanie z tą książką ma swoją historię. Niedługo po przeczytaniu "Królestwa" Szczepana Twardocha, pojechaliśmy rodzinnie zwiedzić Będzin. Tam urzekła mnie Cafe Jerozolima - perełka pasji, sentymentu i dbałości o tradycję w smutnym i brzydkim mieście. W kawiarni odnalazłem klimat przedwojennego, ciepłego mieszkania. Żydowskiego mieszkania - to ważne. Tam też zakupiłem omawianą pozycję. "Rutka" jest jak to odnalezione lokum we współczesnym Będzinie. Była piękna, była mądra, mogła jeszcze wiele przeżyć, była ..., ale zniknęła, unicestwiono ją, zlikwidowano. Całkowity nonsens, to irracjonalne!!! Dlaczego? 
Zbigniew Białas wspaniale przypomniał nam Rutkę - wrażliwą nastolatkę - jednocześnie pokazał tło historyczne, nawet nie próbując wyjaśniać "dlaczego".
Twardoch i Białas uświadomili mi, że propaganda, polityka i historia na ich usługach po 1945 roku wyrugowała z naszej świadomości, tożsamości fakt, że przez stulecia nasz kraj tworzyło wiele społeczności - w tym bardzo liczna - żydowska. I ten kurewski bezsens, zlepek kompleksów, małostkowości, zawiści.... ohyda....
Może się pogubiłem. Zaglądnijcie do Cafe Jerozolima w Będzinie, to zrozumiecie.

Ocena: 6

(Wydawnictwo mg 2018, stron 125)

Wojciech Chmielarz "Żmijowisko"

"Raz do roku w Skiroławkach" Zbigniewa Nienackiego przeczytałem dwa razy. Za drugim podejściem, w wieku dojrzałym, z ochotą i przyjemnością, ale nie ze względu na erotyczne sceny, ale dlatego, że urzekły mnie swojskie klimaty. To samo spodobało mi się w kryminale Chmielarza. Zapadła dziura, lasy i bory, jezioro, przaśna rzeczywistość kontra "warszawka". Byłoby super, gdyby autor nie postanowił walnąć obuchem w łeb czytelników na pięciu ostatnich stronach.
Kryminał jest kryminał, czyta się bardzo przyjemnie, dlatego śmiało mogę polecić, choćby po to by porozmawiać o zakończeniu.

Ocena: 4

(Wydawnictwo Marginesy W-wa 2018, stron. 477)

Terry Hayes "Pielgrzym"

Wiele wyjaśnia fakt, że autor jest scenarzystą chwytliwych, komercyjnych filmów (m.im. Mad Max). Książka jest gotowym scenariuszem do kolejnego kasowego przeboju. Tysiąc wątków, agent specjalny o mentalności kowboja z "Siedmiu Wspaniałych". jednym słowem papka, którą błyskawicznie się pożera bo nie trzeba używać zębów i umysłu. Remigiusz Mróz  treści "Pielgrzyma" mógłby wysnuć pomysły na kilkadziesiąt :cudownych" kryminałów i jemu głównie polecam książkę Hayes'a.

Ocena: 3

(Dom Wydawniczy REBIS, stron 754)